Zaczęłam dzień od mszy. Niemal bez śpiewów.
Skończyłam na wykładzie o muzyce w liturgii.
Nie, nie jest koniecznie potrzebna do zbawienia. Ale pomaga. Otwiera, oczyszcza, mobilizuje...
Jakkolwiek śpiewasz, śpiewasz pięknie, bo Bóg jest piękny, a On stworzył śpiew.
...nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu...
wtorek, 16 listopada 2010
poniedziałek, 15 listopada 2010
coraz bliżej [***]
W ubiegłą niedzielę (7 listopada) czekając na tramwaj obserwowałam montaż gigantycznej choinki przed jednym z centrów handlowych. Dzisiaj weszłam do środka (tego centrum, nie choinki). Tam... X-mas w pełni.
Tak, x-mas, bo z CHRISTmasem, BOŻYM Narodzeniem to coś nie ma nic wspólnego. Jeszcze nie było słychać piosenki gościa, który został w święta porzucony przez kobietę <tekst w oryginale>, ale atmosfera Zimowych Świąt Światła* przenika wszystko.
W sumie to naturalny skutek. Najpierw stwierdzamy, że chrześcijaństwo jest wstydliwą sprawą prywatną, potem wyrzucamy "Christ" z "Christmas"**, potem sprowadzamy święta do szału zakupów i rocznych obrotów w centrach handlowych każdy weekend.
Co będzie dalej?
Pomóżmy Chrystusowi pozostać w świętowaniu Jego Narodzin. Po Adwencie.
*to coś wprowadzono w Oxfordzie zamiast Bożego Narodzenia
** niestety język polski nie oddaje tego tak ładnie
Tak, x-mas, bo z CHRISTmasem, BOŻYM Narodzeniem to coś nie ma nic wspólnego. Jeszcze nie było słychać piosenki gościa, który został w święta porzucony przez kobietę <tekst w oryginale>, ale atmosfera Zimowych Świąt Światła* przenika wszystko.
W sumie to naturalny skutek. Najpierw stwierdzamy, że chrześcijaństwo jest wstydliwą sprawą prywatną, potem wyrzucamy "Christ" z "Christmas"**, potem sprowadzamy święta do szału zakupów i rocznych obrotów w centrach handlowych każdy weekend.
Co będzie dalej?
Pomóżmy Chrystusowi pozostać w świętowaniu Jego Narodzin. Po Adwencie.
*to coś wprowadzono w Oxfordzie zamiast Bożego Narodzenia
** niestety język polski nie oddaje tego tak ładnie
"wie pani"
Cytat dnia.
Znaczy 6 i pół godziny w pociągu i, wśród siedmiorga przedziałowych współpasażerów, dwie kobiety, które nawijały non stop. (A socjologowie się martwią, że kolejowe znajomości odchodzą w niepamięć). Potok słów, którego niestety nie dało się nie słyszeć. I jedno zdanie, które usłyszałam inaczej.
<dyskusja o wróżkach i bioenergoterapii>
[A]: Bo wie pani, ja jestem katoliczką, ale niezaangażowaną.
[B]: Ja nie jestem katoliczką.
[A]: Ja jestem tak luźniej, to ja mogę chodzić do wróżki...
W sumie to całkiem proste i logiczne rozumowanie. Jestem katolikiem, więc chcę żyć w zgodzie z nauczaniem Kościoła. Im dalej od katolicyzmu w głowie i w sercu, tym więcej spraw - grzechów akceptuję.
Problem polega na tym, że gdy pojawia się słowo "ale", zawsze później zjawiają się problemy.
Obyś był zimny albo gorący!
Znaczy 6 i pół godziny w pociągu i, wśród siedmiorga przedziałowych współpasażerów, dwie kobiety, które nawijały non stop. (A socjologowie się martwią, że kolejowe znajomości odchodzą w niepamięć). Potok słów, którego niestety nie dało się nie słyszeć. I jedno zdanie, które usłyszałam inaczej.
<dyskusja o wróżkach i bioenergoterapii>
[A]: Bo wie pani, ja jestem katoliczką, ale niezaangażowaną.
[B]: Ja nie jestem katoliczką.
[A]: Ja jestem tak luźniej, to ja mogę chodzić do wróżki...
W sumie to całkiem proste i logiczne rozumowanie. Jestem katolikiem, więc chcę żyć w zgodzie z nauczaniem Kościoła. Im dalej od katolicyzmu w głowie i w sercu, tym więcej spraw - grzechów akceptuję.
Problem polega na tym, że gdy pojawia się słowo "ale", zawsze później zjawiają się problemy.
Obyś był zimny albo gorący!
niedziela, 14 listopada 2010
XXXIII niedziela zwykła (C)
Malachiasz
nie pozostawia złudzeń. Ogień przyjdzie na wszystkich. Niezależnie od poziomu zaangażowania religijnego czy upodobań termicznych. Jednak czcicielom Pana nie stanie się krzywda. Może dlatego, że oni - jak można przeczytać w Janowej Apokalipsie - już teraz są gorący? Ogień powiększa ogień. Bóg powiększa Bożych ludzi.
Psalm 98
jest zaskakujący. Słyszeliśmy przed chwilą (i za chwilę usłyszymy jeszcze więcej) o tym, jak będzie wyglądał sąd, gdy Pan przyjdzie. Wizja przerażająca, ale... Cała ziemia się cieszy i tańczy z radości. Dlaczego?
Pan jest sprawiedliwy. Nie zrobi nikomu krzywdy. Mogę zaufać, że Jego przyjście da mi szczęście.
List do Tesaloniczan.
Czyny łatwo rozmijają się ze słowami. Zwłaszcza jeśli chcę dobrze, a wychodzi jak zwykle. Czasem trudno zauważyć, jak wielki wpływ na innych ma moje działanie, drobny gest, słowo... Paweł uczy nie tylko podstawowej zasady ewangelizacji, ale i konsekwencji.
Kilkukrotnie słyszałam te słowa przeciwko klerowi. Nie pracują, niech więc nie jedzą - mówili moi rozmówcy. Praca św. Pawła i jego towarzyszy polegała na głoszeniu Dobrej Nowiny, udzielaniu sakramentów... W zasadzie to taka sama praca jak zadania współczesnych nam księży. Co zmieniło się w chrześcijanach, że przestali się troszczyć o duchownych?
Łukasza.
W wielu dyskusjach o trudnościach w życiu chrześcijanina pojawiają się słowa: nikt nie mówił, że będzie łatwo. Dziś w Ewangelii słyszymy coś dokładnie odwrotnego. To co ma przyjść, łączy się z cierpieniami, uciskiem, czasem próby. Jezus zachęca, by nie ufać tym, co głoszą, że jest łatwo, ale by być twardzielem. Dziwnie w tym kontekście brzmi nazwa Tekstu: Euangelion, Dobra Nowina. Bóg daje nadzieję, że po tym wszystkim będziemy żyć wiecznie. A co najważniejsze - w pełni szczęśliwi.
Wydaje nam się, że słowa Chrystusa wiernie opisują współczesność. Najciekawsze jest jednak to, że uważało tak każde pokolenie... Co może być tylko dowodem na to, że ewangelia - dobra nowina - nie jest archaicznym tekstem. Jest aktualna wczoraj i dziś. Zawsze prawdziwa.
nie pozostawia złudzeń. Ogień przyjdzie na wszystkich. Niezależnie od poziomu zaangażowania religijnego czy upodobań termicznych. Jednak czcicielom Pana nie stanie się krzywda. Może dlatego, że oni - jak można przeczytać w Janowej Apokalipsie - już teraz są gorący? Ogień powiększa ogień. Bóg powiększa Bożych ludzi.
Psalm 98
jest zaskakujący. Słyszeliśmy przed chwilą (i za chwilę usłyszymy jeszcze więcej) o tym, jak będzie wyglądał sąd, gdy Pan przyjdzie. Wizja przerażająca, ale... Cała ziemia się cieszy i tańczy z radości. Dlaczego?
Pan jest sprawiedliwy. Nie zrobi nikomu krzywdy. Mogę zaufać, że Jego przyjście da mi szczęście.
List do Tesaloniczan.
Czyny łatwo rozmijają się ze słowami. Zwłaszcza jeśli chcę dobrze, a wychodzi jak zwykle. Czasem trudno zauważyć, jak wielki wpływ na innych ma moje działanie, drobny gest, słowo... Paweł uczy nie tylko podstawowej zasady ewangelizacji, ale i konsekwencji.
Kilkukrotnie słyszałam te słowa przeciwko klerowi. Nie pracują, niech więc nie jedzą - mówili moi rozmówcy. Praca św. Pawła i jego towarzyszy polegała na głoszeniu Dobrej Nowiny, udzielaniu sakramentów... W zasadzie to taka sama praca jak zadania współczesnych nam księży. Co zmieniło się w chrześcijanach, że przestali się troszczyć o duchownych?
Łukasza.
W wielu dyskusjach o trudnościach w życiu chrześcijanina pojawiają się słowa: nikt nie mówił, że będzie łatwo. Dziś w Ewangelii słyszymy coś dokładnie odwrotnego. To co ma przyjść, łączy się z cierpieniami, uciskiem, czasem próby. Jezus zachęca, by nie ufać tym, co głoszą, że jest łatwo, ale by być twardzielem. Dziwnie w tym kontekście brzmi nazwa Tekstu: Euangelion, Dobra Nowina. Bóg daje nadzieję, że po tym wszystkim będziemy żyć wiecznie. A co najważniejsze - w pełni szczęśliwi.
Wydaje nam się, że słowa Chrystusa wiernie opisują współczesność. Najciekawsze jest jednak to, że uważało tak każde pokolenie... Co może być tylko dowodem na to, że ewangelia - dobra nowina - nie jest archaicznym tekstem. Jest aktualna wczoraj i dziś. Zawsze prawdziwa.
sobota, 13 listopada 2010
San Damiano
"W Kościele nie ma dla mnie miejsca..."
Piękna wymówka. Tak łatwo to wypowiedzieć, choć nie ma związku z prawdą.
Od pewnego czasu przekonuję się, jak wieloma drogami można iść w Kościele. Jak wiele jest możliwości odczytania nie tylko samego powołania, ale i poszczególnych, konkretnych aspektów duchowości.
Odnalezienie właściwej, mojej drogi może wymagać trudu, niewygody. Pewnie też kłopotów w relacjach, własnego i wzajemnego niezrozumienia. Efekt daje prawdziwe Szczęście.
Jedność w różnorodności. Dar czy zadanie?
Piękna wymówka. Tak łatwo to wypowiedzieć, choć nie ma związku z prawdą.
Od pewnego czasu przekonuję się, jak wieloma drogami można iść w Kościele. Jak wiele jest możliwości odczytania nie tylko samego powołania, ale i poszczególnych, konkretnych aspektów duchowości.
Odnalezienie właściwej, mojej drogi może wymagać trudu, niewygody. Pewnie też kłopotów w relacjach, własnego i wzajemnego niezrozumienia. Efekt daje prawdziwe Szczęście.
Jedność w różnorodności. Dar czy zadanie?
czwartek, 11 listopada 2010
publiczność sakramentów
Dawno nie byłam na ślubie. Chyba nigdy - poza rodziną.
Dziś moi przyjaciele stali się mężem i żoną.
Nie wiem, czy obok powszechnego kapłaństwa wypływającego z sakramentu chrztu, można powiedzieć o powszechnym małżeństwie. Wiem tylko, że ich - nowożeńców - radość rozprzestrzeniła się dookoła (i dotarła aż do chóru).
(I jak nie przypomnieć sobie słów: Kościół się cieszy...)
Jeżeli Gabrysia i Michał będą przez całe życie choćby tak szczęśliwi jak śpiewająca na ich ślubie złożona z przyjaciół schola...
(Czego im życzę, bo ponoć tu zaglądają. Zwłaszcza że "stali się oboje jednym ciałem").
Dziś moi przyjaciele stali się mężem i żoną.
Nie wiem, czy obok powszechnego kapłaństwa wypływającego z sakramentu chrztu, można powiedzieć o powszechnym małżeństwie. Wiem tylko, że ich - nowożeńców - radość rozprzestrzeniła się dookoła (i dotarła aż do chóru).
(I jak nie przypomnieć sobie słów: Kościół się cieszy...)
Jeżeli Gabrysia i Michał będą przez całe życie choćby tak szczęśliwi jak śpiewająca na ich ślubie złożona z przyjaciół schola...
(Czego im życzę, bo ponoć tu zaglądają. Zwłaszcza że "stali się oboje jednym ciałem").
poniedziałek, 8 listopada 2010
ósme westchnienie
Koniec oktawy Wszystkich Świętych.
Cmentarze znów opustoszeją, pokryją się warstwą pożółkłych liści, przestaną kolorowymi światełkami przypominać o wiecznej radości zbawionych.
Cisza największego cmentarza w mieście. Szum deszczu i zapach rosnących między nagrobkami drzew. Chodząc między śladami pozostawionymi przez żyjących dla żyjących można poczuć się jak między tymi, których nazwiska czytamy, o których myślimy...
Zielony znicz - światło - symbol Światłości Świata daje zielony poblask nadziei, że nie wszystko skończone.
Et expecto resurrectionem mortuorum, et vitam venturi saeculi.
Cmentarze znów opustoszeją, pokryją się warstwą pożółkłych liści, przestaną kolorowymi światełkami przypominać o wiecznej radości zbawionych.
Cisza największego cmentarza w mieście. Szum deszczu i zapach rosnących między nagrobkami drzew. Chodząc między śladami pozostawionymi przez żyjących dla żyjących można poczuć się jak między tymi, których nazwiska czytamy, o których myślimy...
Zielony znicz - światło - symbol Światłości Świata daje zielony poblask nadziei, że nie wszystko skończone.
Et expecto resurrectionem mortuorum, et vitam venturi saeculi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)