czwartek, 6 stycznia 2011

wolne!

Świętując dzień wolny od pracy (jak stwierdził duszpasterz: "mój pierwszy raz"), dwa linki:
pierwszy do najpiękniejszej pieśni o pokłonie mędrców:

i drugi, o tym, o co właściwie dziś chodzi:
o. Maciej Biskup OP, na swoim blogu.

środa, 5 stycznia 2011

cytat dnia

Głoszenie Ewangelii w Internecie to teologia duchowości w praktyce.

W przeddzień Objawienia Pańskiego usłyszeć takie słowa z ust miejscowego sufragana - budujące. Oby nigdy nie zabrakło nam sił i chęci!
Z pozdrowieniami dla tych, co nie umieją nie mówić.

wtorek, 4 stycznia 2011

Kościół w Europie

W cyklu "wieczory z dokumentami Kościoła" Adhortacja posynodalna "Ecclesia in Europa".

Tekst Jana Pawła II z 2003 roku, czyli w 4 lata po synodzie biskupów europejskich.
Trafna analiza dzisiejszego stanu Kościoła, społeczeństw w Europie, człowieka jako takiego. Plus konkretne wskazania: tego brakuje, to jest dobre i trzeba podtrzymywać, tego trzeba się wystrzegać. W dodatku całkiem nieźle się czyta. Miodzio.

Kolejny dokument godny przeczytania. Mnie urzekły dwie trzy sprawy najbardziej:
- postawienie ekumenizmu we właściwą stronę; w konkretach Papież pisze tylko o Kościołach Wschodnich. Wspólnoty na Zachodzie, poreformacyjne, nazywa... no właśnie, wspólnotami. Punkt za zdrowy rozsądek ;)
- Potrzeba wspólnot, które kontemplując i naśladując Najświętszą Maryję Pannę, obraz i wzór Kościoła w wierze i w świętości, strzegłyby sensu życia liturgicznego i życia wewnętrznego. W rozmowie z O., którą raczyłam "wrażeniami na gorąco z lektury siedmioletniego tekstu", padło: "pobożność maryjna! taka dojrzała... w sumie, trudno się dziwić papieżowi". Punkty trzy: za właśnie tę dojrzałość, za ukierunkowanie kultu maryjnego w Kościele i bonusik za wyartykułowanie potrzeby tych wspólnot
- i zdanie, które zostało cytatem dnia:  
Nigdy nie można zaniedbywać modlitwy osobistej, która dla chrześcijanina jest równie ważna jak oddychanie.
 Do przeczytania całości i formułowania własnego zdania zapraszam, polecam.
A, jeszcze tekst polski: <link>

poniedziałek, 3 stycznia 2011

hej, kolędy to czas

A może do przyjmowania księdza po kolędzie też trzeba dorosnąć? Do zobaczenia w nim kogoś innego niż "klechy - żula, co przylazł po kasę"*?
Bo w rozmowach okazuje się, że można załagodzić wzajemną nieufność i (często jednostronną) wrogość. Bo czasem można wymienić więcej poglądów niż "tak tu sobie mieszkają mieszkańcy"**.
Plaga dziecinady. W społeczeństwie, w grupach... tych kościelnych pewnie też. Zdanie jeśli nie staniecie się jak dzieci... tak łatwo opacznie zrozumieć...



*określenie jak najbardziej autentyczne. Sama bym nie wpadła.
** też autentyk

niedziela, 2 stycznia 2011

świątek piątek

Na jednej z moich uczelni dzisiejsza środa była piątkiem. Oprócz oczywistego prowadzenia do schizofrenii (to na jakie zajęcia ja mam iść?), wzbudziło we mnie myśli o piątku jako takim i idei jego przeżywania.

Co najciekawsze - punkt z gyrosem, który mijam wracając z piątkowych zajęć, w środę pachnie mniej intensywnie i prawie w ogóle niekusząco.

II niedziela po Narodzeniu Pańskim (A)

Syracydes
powie, co myśleć o rzekomym ciemnogrodzie i głupocie wiernych. Mądrość, dzieło rąk Bożych, zamieszkała w narodzie wybranym. Dziś mieszka w Kościele. I kiedy zastanawiam się, czy przez 2000 lat gdzieś nie pobłądziliśmy, ten fragment mnie upewnia. Zapuściłam korzenie w sławnym narodzie, w posiadłości Pana, w Jego dziedzictwie.

 Psalm 147
trochę do tego nawiązuje. Słyszymy o opiece Bożej nad Izraelem, o tym, że Pan przemówił do tych, których wybrał. Refren z kolei pokazuje, w jaki sposób to się stało. Słowo Wcielone, Chrystus, jest naszym Bogiem i błogosławieństwem. Jego obecność - źródłem radości.

List do Efezjan.
Bóg wybrał nas "przed założeniem świata". A przecież "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię" i "na początku było Słowo". Biblia nie jest wewnętrznie sprzeczna. Może to znaczyć, że Boży zamysł ludzi był od zawsze. Od zawsze ktoś Cię kocha, i to do tego stopnia, że jesteś dlań nieskalany. Idealizujemy czasem tych, których nie znamy, a czyż może mylić się Ten, który zna nas lepiej od nas samych? Odpowiedz Mu.

Jan
trudny fragment. Mnie najbardziej wzrusza zdanie o narodzinach z Boga tych, którzy przyjęli Chrystusa. Dobrze wiemy, że nie każde dziecko jest przemyślanym i wyczekiwanym przez rodziców owocem miłości małżeńskiej. A Bóg? stawia to wszystko w innym świetle. Liczy się tylko moja odpowiedź na Chrystusa. Wiara.

sobota, 1 stycznia 2011

dwa pokoje z kuchnią

Orędzie Benedykta XVI na Światowy Dzień Pokoju

przeczytałam, polecam.
Dużo pięknych słów, kilka trafnych spostrzeżeń... Boję się, że jednak nieskutecznych.
A szkoda.


Zachęcam wszystkich, którzy pragną stać się budowniczymi pokoju, a zwłaszcza ludzi młodych, do wsłuchiwania się w swój wewnętrzny głos, by znaleźć w Bogu stały punkt odniesienia dla zyskania autentycznej wolności; niewyczerpaną siłę, pozwalającą kierować światem z nowym duchem, tak by nie popełniać na nowo błędów z przeszłości. Jak poucza sługa Boży Paweł VI, którego mądrości i dalekowzroczności zawdzięczamy ustanowienie Światowego Dnia Pokoju: „Przede wszystkim trzeba dać pokojowi inną broń niż ta, która służy zabijaniu i zagładzie ludzkości. Potrzebna jest nade wszystko broń moralna, która daje moc i prestiż prawu międzynarodowemu; po pierwsze przestrzeganie paktów” (18). 

Nikt poza fanatykami takich dokumentów nie czyta...