Zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia, póki trwa to, co "dziś" się zwie, aby żaden z was nie uległ zatwardziałości przez oszustwo grzechu.
(z dzisiejszego fragmentu Listu do Hebrajczyków)
Zdanie, które mnie uderzyło. Oszustwo grzechu. Grzech oszukuje człowieka, bo inaczej nie byłby atrakcyjny. Chcemy tylko żyć wygodnie, bez większych kłopotów. A że trzeba pewne zasady nagiąć.. "to nie grzech". Niewola ubrana w maskę wolności śmieje się z tej prawdziwej.
W szpitalu w L. wiszą plakaty z myślami św. Ojca Franciszka. Kiedyś długo siedziałam naprzeciw: Zachęć się dziś: bądź przebaczający i miłosierny! Nie wiem, skąd pochodzi ten cytat. Ważne, żeby się do dobra zachęcać od dziś. I nie dać się podejść oszustowi.
...nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu...
czwartek, 13 stycznia 2011
środa, 12 stycznia 2011
studenctwo
Wkurza mnie.
Wkurza mnie postawa roszczeniowa. Wkurza mnie myślenie o minimach. Wkurza mnie ściąganie. Wkurza mnie traktowanie wykładowców jak niedołężnych, nieżyciowych dziadków. Wkurza mnie oszukiwanie, kręcenie, udawanie. Wkurza mnie niesprawiedliwe zaliczanie. Wkurza mnie mówienie, że to nic.
A najbardziej mnie wkurza, że to na uczelniach normalne, akceptowane i promowane.
Wkurza mnie postawa roszczeniowa. Wkurza mnie myślenie o minimach. Wkurza mnie ściąganie. Wkurza mnie traktowanie wykładowców jak niedołężnych, nieżyciowych dziadków. Wkurza mnie oszukiwanie, kręcenie, udawanie. Wkurza mnie niesprawiedliwe zaliczanie. Wkurza mnie mówienie, że to nic.
A najbardziej mnie wkurza, że to na uczelniach normalne, akceptowane i promowane.
wtorek, 11 stycznia 2011
Sesja.
Czas wytężonej (czy może: nagromadzonej) nauki, ale też modlitwy. Za siebie, za przyjaciół, za wykładowców...
Jest jakaś radość, gdy najpierw przychodzi wiadomość: "Mam trudny egzamin/kolokwium. Pomódl się.", a potem "Zdałam" albo "5.0". Choć wiara w moc sprawczą modlitwy wielu zaskakuje, a "w pustą trąbę nawet Duch Święty nie nadmucha", dobrze, że możemy wspierać się nawzajem modlitwą. I tylko się cieszyć, że widać efekty!
Jest jakaś radość, gdy najpierw przychodzi wiadomość: "Mam trudny egzamin/kolokwium. Pomódl się.", a potem "Zdałam" albo "5.0". Choć wiara w moc sprawczą modlitwy wielu zaskakuje, a "w pustą trąbę nawet Duch Święty nie nadmucha", dobrze, że możemy wspierać się nawzajem modlitwą. I tylko się cieszyć, że widać efekty!
poniedziałek, 10 stycznia 2011
na głowie
Za moich czasów* uczono, że mędrcy pogańscy przyszli oddać hołd Jezusowi. Że pokłon taki jak oni oddaje się tylko komuś uznawanemu za Pana. Że "inną drogą" oznacza nawrócenie pogan w obliczu Chrystusa.
Ekai informuje, że arcybiskup wiedeński razem z Kacprem, Melchiorem i Baltazarem poszedł po kolędzie do meczetu. Piszą tylko o miłej, kurtuazyjnej wizycie. Na szczęście abp się nie "nawrócił" na gorszą drogę. Gorszą dla niego, bo skoro już poznał Chrystusa w pełni, to każda inna jest gorsza. Szkoda, że nie nawrócili się również muzułmanie.
Każda religia jest dobra, jeśli prowadzi do szczęścia. Filar New Age. Szkoda, że kiedy już sobie wycieramy usta Soborem, nie raczymy się dowiedzieć, co mówił. Nie mogę zrozumieć rozmywania Chrystusa.
*nieźle to brzmi, ale to wcale nie było przed SWII
Ekai informuje, że arcybiskup wiedeński razem z Kacprem, Melchiorem i Baltazarem poszedł po kolędzie do meczetu. Piszą tylko o miłej, kurtuazyjnej wizycie. Na szczęście abp się nie "nawrócił" na gorszą drogę. Gorszą dla niego, bo skoro już poznał Chrystusa w pełni, to każda inna jest gorsza. Szkoda, że nie nawrócili się również muzułmanie.
Każda religia jest dobra, jeśli prowadzi do szczęścia. Filar New Age. Szkoda, że kiedy już sobie wycieramy usta Soborem, nie raczymy się dowiedzieć, co mówił. Nie mogę zrozumieć rozmywania Chrystusa.
*nieźle to brzmi, ale to wcale nie było przed SWII
niedziela, 9 stycznia 2011
Niedziela Chrztu Pańskiego (A)
Izajasz.
Dużo się mówi o "Bogu Starego Testamentu". Że okrutny, mściwy i bezwzględny. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zagasi knotka o nikłym płomyku. Bóg, który jest Miłością.
Psalm 29.
Chrześcijanie - zalążek pokoju. Chrystus, który mieszka wśród nas, jest jego źródłem. Wystarczy jednak tylko Go zagłuszyć, przesłonić, i brak pokoju wychodzi. Jak to dobrze, że Pan ześle pokój swojemu ludowi.
Dzieje Apostolskie.
(o! dawno nie było!) Czy można być niewierzącym, dobrym człowiekiem? Pewnie można. Czy można być prawdziwie wierzącym złym człowiekiem? Nie. Przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła, dlatego że Bóg był z Nim. Kiedy Bóg jest przy człowieku, nie może czynić zła.
Mateusz,
relacjonując chrzest Pański, zwraca uwagę, że "natychmiast wyszedł z wody". Natychmiast, bo ludzie w czasie chrztu wyznawali swoje grzechy (por. choćby Mk 1,5), a On, rzecz jasna, nie miał czego wyznawać. Dzisiaj też grzechów nie wyznajemy, nawet jeśli ktoś przyjmuje chrzest jako dorosły człowiek po wielu przejściach. Łaska Boga, Jego działanie, przede wszystkim Odkupienie na krzyżu, oczyszcza nas z grzechów. Na Pana Jezusa zstąpił Duch jak gołębica. Na chrzczonych dziś zstępuje niewidzialnie, ale to wciąż ten sam Duch. Chrześcijaninie, poznaj swoją godność! (św. Leon Wielki)
Dużo się mówi o "Bogu Starego Testamentu". Że okrutny, mściwy i bezwzględny. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zagasi knotka o nikłym płomyku. Bóg, który jest Miłością.
Psalm 29.
Chrześcijanie - zalążek pokoju. Chrystus, który mieszka wśród nas, jest jego źródłem. Wystarczy jednak tylko Go zagłuszyć, przesłonić, i brak pokoju wychodzi. Jak to dobrze, że Pan ześle pokój swojemu ludowi.
Dzieje Apostolskie.
(o! dawno nie było!) Czy można być niewierzącym, dobrym człowiekiem? Pewnie można. Czy można być prawdziwie wierzącym złym człowiekiem? Nie. Przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła, dlatego że Bóg był z Nim. Kiedy Bóg jest przy człowieku, nie może czynić zła.
Mateusz,
relacjonując chrzest Pański, zwraca uwagę, że "natychmiast wyszedł z wody". Natychmiast, bo ludzie w czasie chrztu wyznawali swoje grzechy (por. choćby Mk 1,5), a On, rzecz jasna, nie miał czego wyznawać. Dzisiaj też grzechów nie wyznajemy, nawet jeśli ktoś przyjmuje chrzest jako dorosły człowiek po wielu przejściach. Łaska Boga, Jego działanie, przede wszystkim Odkupienie na krzyżu, oczyszcza nas z grzechów. Na Pana Jezusa zstąpił Duch jak gołębica. Na chrzczonych dziś zstępuje niewidzialnie, ale to wciąż ten sam Duch. Chrześcijaninie, poznaj swoją godność! (św. Leon Wielki)
sobota, 8 stycznia 2011
Bat Yam
Byłam ze znajomymi w teatrze na Bat Yam. Całkiem niezła sztuka.
Rodzina Żydów podróżuje do Polski by odzyskać mienie. Przewija się też poszukiwanie tożsamości - osobowej, narodowej, ludzkiej...
Pytanie o tożsamość może być pytaniem everymana. Kim jestem, jakie miejsce zajmuje w mojej osobowości tradycja... Czym jest ojczyzna? Czy to tylko "narodowe podniecenie"?
Dobrze, że spektakl nie jest patetyczny. Zabawa konwencją, mocne żarty, jednoczesne wchodzenie bohaterów w stereotypy i łamanie ich. I zakończenie, które daje do myślenia, bo nie jest banalne i oczywiste. Więcej nie powiem, bo jeszcze grają.
Rodzina Żydów podróżuje do Polski by odzyskać mienie. Przewija się też poszukiwanie tożsamości - osobowej, narodowej, ludzkiej...
Pytanie o tożsamość może być pytaniem everymana. Kim jestem, jakie miejsce zajmuje w mojej osobowości tradycja... Czym jest ojczyzna? Czy to tylko "narodowe podniecenie"?
Dobrze, że spektakl nie jest patetyczny. Zabawa konwencją, mocne żarty, jednoczesne wchodzenie bohaterów w stereotypy i łamanie ich. I zakończenie, które daje do myślenia, bo nie jest banalne i oczywiste. Więcej nie powiem, bo jeszcze grają.
piątek, 7 stycznia 2011
wyplutam
Blisko 7 godzin konstruktywnych dyskusji. Z niewątpliwą obecnością Ducha Świętego, bo przecież byśmy się pozabijali. Aż widać, jak młody i żywy jest Kościół. I że odpowiednio - przez duchownych - prowadzeni świeccy mogą wiele.
I oby tylko sił i wiary wystarczyło...
I oby tylko sił i wiary wystarczyło...
Subskrybuj:
Posty (Atom)