W wielu kościołach obchodzi się dziś rocznicę ich poświęcenia. U mnie - teksty na niedzielę zwykłą.
Mądrości.
W świetle aktualnych dyskusji o ochronie życia i miejscu wiary w świecie - piękne zdanie: Dlatego nieznacznie karzesz upadających i strofujesz przypominając, w czym grzeszą, by wyzbywszy się złości, w Ciebie, Panie, uwierzyli. Grzech - złość na Pana Boga. Złość, bo wydaje mi się, że siedzi sobie na tronie i złośliwie ogranicza moją wolność. Emocje są złym doradcą. Wcześniejsze zdania tego fragmentu pokazują dlaczego. A skoro jakaś wyimaginowana agresja rodzi realną agresję, może czas, by uświadomiona, bezgraniczna miłość obudziła we mnie choćby ułamek podobnej miłości?
Psalm 145
także opowiada o tym, co Bóg robi z grzesznikami i jaki wobec nich jest. Nieskory do gniewu, łaskawy, miłosierny. Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają, i podnosi wszystkich zgnębionych. Łatwo mi pomyśleć, że po moim grzechu Bóg się obraża, odwraca i odchodzi. Tak mocno mam zakodowaną wizję karania za każdy zły postępek. Pan jednak mnie podtrzymuje, nawet gdy upadam. I wchodzi do najczarniejszej nawet dziury.
List do Tesaloniczan
powstał prawie 2000 lat temu. A dziś wciąż słyszymy, że koniec świata jest bliski, że powtórne przyjście tuż, tuż*, że ktoś gdzieś jakieś wizje miał... Nie dajmy się zachwiać. Ważniejsze, by Bóg uczynił nas godnymi swego wezwania, by w naszym życiu został uwielbiony. Wtedy nie będzie ważne, czy 2012, 2011, czy może wiele lat później Pan przyjdzie to wszystko osądzić.
Łukasza.
Według starych sucharów, Jezus potwierdza tu teorię Darwina. Mówi przecież: Zacheuszu, zejdź z drzewa!
Poprzednia organistka mocno zestawiała Zacheusza z Mateuszem, wymiennie stosując jedną piosenkę o ich nawróceniach. Choć wiele różnic, łączy ich jedno: spotkanie z Jezusem przewraca wszystko do góry nogami. Kiedy zbawienie staje się moim udziałem, nie mogę żyć tak jak wcześniej. Choćby wszyscy się burzyli.
* 1 tuż = 0, blisko
...nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu...
niedziela, 31 października 2010
piątek, 29 października 2010
dwie twarze
W ciągu kilkunastu minut usłyszałam od jednej osoby dwie opowieści o klerze.
Pierwsza zasmuciła, bo pokazywała boleśnie święty Kościół grzesznych ludzi. Jak władca tego świata potrafi namieszać w sercach tych, którzy publicznie się go wyrzekli chwilę przed przyjęciem sakramentu święceń...
Druga obudziła ciepło w okolicy serca, bo przypominała o tych, w których Duch działa. Także przez miłość - czy choćby (nie)zwykłą życzliwość - dla tych, którzy jej nie doświadczają.
Kościół - jaki jest, nie każdy widzi. Łatwo poprzestać na upadkach.
Credo in unam, sanctam, catholicam et apostolicam Ecclesiam...
Pierwsza zasmuciła, bo pokazywała boleśnie święty Kościół grzesznych ludzi. Jak władca tego świata potrafi namieszać w sercach tych, którzy publicznie się go wyrzekli chwilę przed przyjęciem sakramentu święceń...
Druga obudziła ciepło w okolicy serca, bo przypominała o tych, w których Duch działa. Także przez miłość - czy choćby (nie)zwykłą życzliwość - dla tych, którzy jej nie doświadczają.
Kościół - jaki jest, nie każdy widzi. Łatwo poprzestać na upadkach.
Credo in unam, sanctam, catholicam et apostolicam Ecclesiam...
czwartek, 28 października 2010
nie możesz mieć wszystkiego - gdzie byś to położył?
To, co dodaje skrzydeł, czasem też odbiera siły.
Dziś rzadko kiedy młodzi ludzie mają czas na nudę. Dwa kierunki, praca, rozbudowana siatka kontaktów... Życie jest karuzelą, która kręci się coraz szybciej.
Zatrzymać się w tym wszystkim i znaleźć SIEBIE.
A jeśli odnajdziesz siebie, już tylko krok od odnalezienia JEGO.
Dziś rzadko kiedy młodzi ludzie mają czas na nudę. Dwa kierunki, praca, rozbudowana siatka kontaktów... Życie jest karuzelą, która kręci się coraz szybciej.
Zatrzymać się w tym wszystkim i znaleźć SIEBIE.
A jeśli odnajdziesz siebie, już tylko krok od odnalezienia JEGO.
wtorek, 26 października 2010
egzotycznie
Byłam dziś u pani dyrektor macierzystego instytutu, załatwić formalności związane z realizowaniem opcji na innej uczelni:
dr Ł.: chyba że jakieś egzotyczne przedmioty zamierza pani realizować?
ja: <niepokój w oczach> no... teologię duchowości, historię Kościoła...
dr Ł.: a nie, to spokojnie, nie ma problemu.
Cieszę się, że teologia duchowości nie jest (jeszcze) egzotycznym przedmiotem. Nawet jeśli mnie się zaczyna taką wydawać.
dr Ł.: chyba że jakieś egzotyczne przedmioty zamierza pani realizować?
ja: <niepokój w oczach> no... teologię duchowości, historię Kościoła...
dr Ł.: a nie, to spokojnie, nie ma problemu.
Cieszę się, że teologia duchowości nie jest (jeszcze) egzotycznym przedmiotem. Nawet jeśli mnie się zaczyna taką wydawać.
niedziela, 24 października 2010
XXX niedziela zwykła (C)
Syracydes.
Ten wątek odwagi w proszeniu jakoś często się u mnie przewija. Może przez kolejną - króciutką - rozmowę dziś na ten temat? Bóg wie, co jest dla mnie dobre, choć to bywa tak trudne do przyjęcia...
Psalm 34.
Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu. Coraz częściej spotykam Człowieka, który jest wewnętrznie połamany, zmiażdżony. Te wszystkie okruchy mogą się skleić, przestać boleć tylko w Jednym. W Nim samym. Choć brzmi to jak nic nieznaczący truizm.
Drugi list do Tymoteusza.
Niemal tydzień temu stwierdziłam, że chciałabym, by odczytano go na mojej mszy pogrzebowej. Choć najbardziej chciałabym, żeby była to prawda... Urzekła mnie dziś u Pawła ta troska, by nie była policzona jego przyjaciołom opieszałość, być może strach. Jest mocny Panem.
Łukasz.
Porównywanie się. Nasza ulubiona zabawa, zwana również "obrabianiem tyłka nieobecnym". Jak widać, nic nowego. A gdyby ich zamienić? Gdyby faryzeusz umiał szczerze wykrzyczeć: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika? Postawienie porządku na głowie go burzy, ale często ratuje to, co było nie w porządku.
Moja ulubiona modlitwa po Komunii ewer end ewer:
Boże, nasz Ojcze, niech Twój Sakrament dokona w nas tego, co oznacza, † abyśmy osiągnęli zjednoczenie z Chrystusem, * którego przyjmujemy pod osłoną chleba i wina. Który żyje i króluje na wieki wieków.
Ten wątek odwagi w proszeniu jakoś często się u mnie przewija. Może przez kolejną - króciutką - rozmowę dziś na ten temat? Bóg wie, co jest dla mnie dobre, choć to bywa tak trudne do przyjęcia...
Psalm 34.
Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu. Coraz częściej spotykam Człowieka, który jest wewnętrznie połamany, zmiażdżony. Te wszystkie okruchy mogą się skleić, przestać boleć tylko w Jednym. W Nim samym. Choć brzmi to jak nic nieznaczący truizm.
Drugi list do Tymoteusza.
Niemal tydzień temu stwierdziłam, że chciałabym, by odczytano go na mojej mszy pogrzebowej. Choć najbardziej chciałabym, żeby była to prawda... Urzekła mnie dziś u Pawła ta troska, by nie była policzona jego przyjaciołom opieszałość, być może strach. Jest mocny Panem.
Łukasz.
Porównywanie się. Nasza ulubiona zabawa, zwana również "obrabianiem tyłka nieobecnym". Jak widać, nic nowego. A gdyby ich zamienić? Gdyby faryzeusz umiał szczerze wykrzyczeć: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika? Postawienie porządku na głowie go burzy, ale często ratuje to, co było nie w porządku.
Moja ulubiona modlitwa po Komunii ewer end ewer:
Boże, nasz Ojcze, niech Twój Sakrament dokona w nas tego, co oznacza, † abyśmy osiągnęli zjednoczenie z Chrystusem, * którego przyjmujemy pod osłoną chleba i wina. Który żyje i króluje na wieki wieków.
piątek, 22 października 2010
to będzie nasz rok!
Senat podjął uchwałę o ogłoszeniu roku 2011 Rokiem Świętego Maksymiliana Marii Kolbego.
W sierpniu minie 70 lat od dnia, w którym oddał życie za nieznanego sobie współwięźnia z Auschwitz. To czyn, który porusza serca nawet zagorzałych ateistów. Nie ma co dyskutować z miłością...
"Tylko miłość jest twórcza" - powiedział o. Maksymilian. Długo myślałam, że to jedno z wielu wydumanych zdań z pobożnej konferencji. To wprawdzie nie wpływałoby na sens, ale...
Kolbe powiedział to do współwięźnia, w trakcie pracy przy przerzucaniu zwłok, jako odpowiedź na deklarację nienawiści do hitlerowców.
Mnie to powaliło na kolana.
A kochać bliźnich wciąż nie umiem...
W sierpniu minie 70 lat od dnia, w którym oddał życie za nieznanego sobie współwięźnia z Auschwitz. To czyn, który porusza serca nawet zagorzałych ateistów. Nie ma co dyskutować z miłością...
"Tylko miłość jest twórcza" - powiedział o. Maksymilian. Długo myślałam, że to jedno z wielu wydumanych zdań z pobożnej konferencji. To wprawdzie nie wpływałoby na sens, ale...
Kolbe powiedział to do współwięźnia, w trakcie pracy przy przerzucaniu zwłok, jako odpowiedź na deklarację nienawiści do hitlerowców.
Mnie to powaliło na kolana.
A kochać bliźnich wciąż nie umiem...
czwartek, 21 października 2010
gwarancja
ja: A ten ślub to w kościele czy podpisujecie umowę cywilno-prawną?
ona: W kościele. Znaczy ja już zerwałam z Kościołem, i mentalnie, i w ogóle, ale nie chcę żeby rodzina się czepiała. No i chcę wiedzieć, że on mnie nie zostawi.
Dychotomia. Podwójne życie.
Zaczyna się od walki, ale jeśli nie zmobilizujemy całego wojska... trudno wygrać.
Trudno się pogodzić z czyjąś porażką. Zwłaszcza, jeśli ktoś jest ważny, a przegrana nieuświadomiona. W najwyższym stopniu.
Igranie z grzechem kończy się źle. Wyżej tyłka nie podskoczysz.
ona: W kościele. Znaczy ja już zerwałam z Kościołem, i mentalnie, i w ogóle, ale nie chcę żeby rodzina się czepiała. No i chcę wiedzieć, że on mnie nie zostawi.
Dychotomia. Podwójne życie.
Zaczyna się od walki, ale jeśli nie zmobilizujemy całego wojska... trudno wygrać.
Trudno się pogodzić z czyjąś porażką. Zwłaszcza, jeśli ktoś jest ważny, a przegrana nieuświadomiona. W najwyższym stopniu.
Igranie z grzechem kończy się źle. Wyżej tyłka nie podskoczysz.
Subskrybuj:
Posty (Atom)